Radni byli mocno skonsternowani na Sesji Rady Gminy, która odbyła się 26 kwietnia 2012 r, bo to na wniosek przewodniczącego tej rady z porządku obrad usunięto punkt o obniżeniu ceny kwintalu żyta do obliczenia podatku rolnego.
Kilka tygodni temu na ręce Adama Grzewińskiego, głównego administratora strony Kozielsko wpłynęło pismo od Wójta Gminy Damasławek. Włodarz gminy Andrzej Szewczykowski zwraca się z prośbą do administratora strony o ujawnienie nazwisk dwóch moderatorów strony, którzy podpisują swoje artykuły pseudonimami, żąda również usunięcia fragmentów jednego z tekstów opublikowanych na stronie, które w jego opinii naruszają jego „dobra osobiste”. Prośba wójta została spełniona połowicznie, artykuł auruma został poprawiony, jednak administrator nie wyjawił danych osobowych anonimowych redaktorów strony Kozielska. To nie zadowoliło wójta, który ponownie zażyczył sobie ujawnienia mu nazwisk moderatorów oraz sprostowania fragmentów tekstu w artykule napisanym przez administratora. Czy to już zamach na wolności słowa, czy redaktorzy strony Kozielska rzeczywiście naruszają dobra osobiste szefa gminy.
Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu dokonał weryfikacji wód powierzchniowych wrażliwych na zanieczyszczenie związkami azotu ze źródeł rolniczych oraz obszarów szczególnie narażonych (OSN), z których odpływ azotu ze źródeł rolniczych do tych wód należy ograniczyć. W tym rejonie znalazły się następujące miejscowości z terenu naszej gminy:
Od dziś mamy nową pracownicę do spraw obsługi kancelarii, powszechnie zwana sekretarką. Została nią pani Joanna Dworek z niedalekiego Wągrowca, która wygrała konkurs na to atrakcyjne stanowisko. Jeśli będzie lojalna i wierna szefowi, to na pewno szybko awansuje. Jak inne panie z sekretariatu. Jeśli jednak będzie nielojalna i niewierna szefowi, to na pewno szybko wyleci. Jak inne panie z sekretariatu. Utrzymanie tego etatu w tym roku wyniesie ok. 24 tysięcy złotych.
Od wyboru Andrzeja Szewczykowskiego na Wójta Gminy Damasławek, współpraca z dyrektorem ZSP w Damasławku Pawłem Tończykiem nie należała do przykładnych. Z upływem czasu sytuacja zaogniła się do tego stopnia,
Nieco ponad dwa lata zajęło wójtowi Andrzejowi Szewczykowskiemu pozbycie się z ważnego stanowiska dyrektora ZSP w Damasławku. W końcu włodarz gminy odniósł sukces i we wczesnych godzinach popołudniowych wręczył Pawłowi Tończykowi zwolnienie. Krótko potem na stronach BIP ukazał się komunikat obwieszczający wszystkim mieszkańcom gminy triumf Szewczykowskiego.
W komentarzu na stronie pojawiło pytanie się czy prawdą jest, że radni na ostatniej, budżetowej sesji wyrazili zgodę wójtowi na sprzedaż budynku, który na rynku w Damasławku służył za przystanek autobusowy.
Natychmiast pojawiła się też odpowiedź internauty, który uznał pomysł samorządowców za nietrafiony. Radni, poza dwiema osobami, jednomyślnie poparli ideę sprzedaży, kierując się nie tyle wpływami do budżetu z tej transakcji, co odpowiednim zagospodarowaniem tego budynku, który co warto podkreślić, znajduje się w bardzo atrakcyjnym punkcie, bo w centrum miejscowości. Przylega też bezpośrednio do baru- co ma znaczenie przy poszukiwaniach oferentów.
Dotychczasowy stan pomieszczenia pozostawia wiele do życzenia, gdyż według obserwatorów korzystają z niego w dużej mierze osoby nie stroniące od alkoholu, którzy go zaśmiecają. Smród wydobywający się z przystanku trzyma zwykłych oczekujących z dala od tego miejsca. Dlatego, kiedy po kapitalnym remoncie Rynku (z pierwszymi już poprawkami) stanęła wiata przystankowa, radni na jednej z komisji zaproponowali sprzedaż obecnego budynku.
A jakie jest Wasze zdanie? Czy warto sprzedać ten budynek, czy jednak zachować go, aby służył jako ochrona przed trudnymi warunkami dla ludzi oczekujących na autobus? Swoją opinię możecie wyrazić w sondzie.